Nie wiem na co się mam zdecydować. Moją pasją jest florystyka. Czuję do niej taki niedosyt i pragnienie dotykania kwiatów, że nie mogę aktualnie się jej oddać. To jest moje najgłębsze marzenie, na razie nie do spełnienia...
Tak sobie myślę, że także ciekawym tematem jest mój najmłodszy syn Czaruś. Może nie ciekawym, ale jego choroba dużo mnie nauczyła i tak sobie myślę, że może mogłabym pomóc matkom w podobnej sytuacji. Chociaż każdy przypadek jest inny, każde dziecko jest inne i choroba mimo podobna też się różni.
I tak właśnie myślę, że aktualnie na temat dziecka jestem zdecydowanie więcej powiedzieć, niż o kwiatach.
A może przepleść to. Doradźcie.
Kwiaty dają piękno i delikatność, zapach, kolor. Natomiast mój syn jest małym, dzielnym dzieckiem, cudowną istotą o pięknych dużych oczach.
Zaczyna rozumieć zabawę i śmieje się do mnie... Tak go kocham!!! I mimo, że ma już ponad rok i nie siedzi, jest malutki to i tak jest cudowny.
Jak leżał na OIOmie i mogłam go tylko odwiedzać nie było dnia, żebym go nie przepraszała za takie życie, za to ży wydałam go na świat i naraziłam na takie cierpienie. Ale Anioł Stróż dał mi siły na pogodzenie się z rzeczywistością, a Bóg pozwolił, aby z nami został. Dziękuje Wszystkim, którzy mu pomogli.
Witam. Czaruś urodził się z wadą serca. W ciągu jego pierwszych trzech miesięcy życia zatrzymało mu się serduszko, co pociągnęło za sobą koszmarny tok wydarzeń i skutków, z którymi walczymy po dziś dzień. Czaruś ma stwierdzone porażenie mózgowe, padaczkę lekooporną, miał również rurkę tracheostomijną, ale jakiś czas temu znikła. Ma sześciu specjalistów w Olsztynie i w Warszawie. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej wystarczy czytać naszego bloga, a tam jest wszystko.

czwartek, 24 lutego 2011
środa, 23 lutego 2011
Coś nowego.
Mam nadzieję, że utworzę moje małe cudo na tym blogu. Muszę się jeszcze dużo nauczyć. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)